Mój pierwotny pomysł na tego bloga był inny.

Chciałem go najpierw dopracować, zagłębić się w niego i sprawdzić tematy oraz ich poszczególne aspekty, a dopiero potem opublikować go w 2025 r. 

  • Jak już zauważyliście, nie jestem poliglotą. Pisanie poprawna polszczyzna sprawia mi trudność. Nigdy bym się nie spodziewał, że umiejętność dobrego posługiwania się językiem polskim w mowie i piśmie może mi się przydać w życiu. Być może nabiorę wprawy.
  • Mój sposób wyrażania się wynika z tego, że najpierw staram się wyrzucić z głowy myśli, które się w niej gotują, a dopiero na późniejszym etapie bede poprawiał i staral się edytować je jak najlepiej potrafię – nazwę to: “gorącymi myślami”.
  • Wynika to również z tego, że najważniejsze jest dla mnie, aby najpierw zostać zrozumianym i przekazać to, co chcę przekazać w miarę szybko. Kiedy próbuję od razu pisać poprawnie, zajmuje mi to zbyt dużo czasu i gubię się we własnych myślach.
  • Moim pierwotnym zamiarem i mechanizmem tworzenia treści było dalsze dopracowywanie “gorących myśli”, konfrontowanie ich z opiniami różnych osób, sprawdzanie nowo wyciągniętych wniosków, aby dalej konfrontować je z różnymi perspektywami ludzi i środowisk, eliminowanie błędów, aby później edytować, porządkować wiedzę i w końcu ją opublikować. Ale niestety nikt nie daje mi takiego luksusu.
  • Nie jestem historykiem Kościoła, ekspertem w dziedzinie Tradycji Kościoła Katolickiego ani teologiem. Dlatego nie będzie to dla mnie punktem wyjścia w moich wpisach, ponieważ po prostu się na tym nie znam.

Dlatego jeśli zdecyduję się opublikować coś „w związku”, jestem otwarty na polemiki i uzupełnianie wiedzy. Jestem również ciekaw waszych opinii.

Kiedyś lubiłem czerpać wiedzę z rzeczy, które wymieniłem powyżej w obszarach, które mnie interesowały i nadal to robię, ale teraz nie mam na to czasu. To, co subiektywnie uważam na czym sie znam, to rozeznawanie woli Bożej.

The WaySearcher